ks. Stryczek: Ksiądz i porsche


Kilka dni temu w mediach pojawiła się informacja o księdzu, który kupił sobie porsche za 400 tyś. złotych. Przyznam się szczerze, że o moim bracie w kapłaństwie pomyślałem wtedy krótko: "kolejny idiota"... Przez przypadek znalazłem ciekawą refleksję na ten temat ks. Jacka Stryczka ze Szlachetnej Paczki. Przeczytałem z przyjemnością i teraz zachęcam do lektury niniejszego tekstu (xMF):

"Pewien ksiądz kupił porsche, a potem sprzedał porsche. A ile było gadania. Samochody księży - temat jak najbardziej OK. Chętnie się do tego odniosę. Ponieważ w grę wchodzą liczne punkty widzenia, po prostu je wypunktuję.

 

  1. Długo, bardzo długo medytowałem nad tym, jaki jest związek kapłaństwa z samochodami. Nie znalazłem. Czyli nie za bardzo widzę, jak z kapłaństwa może wypływać wybór samochodu albo wybór samochodu może wpływać na kapłaństwo.

 

  1. Ksiądz kupił porsche i sprzedał. O ile dobrze zrozumiałem parafian, to problemem było to, że dbał o siebie, a nie o ich potrzeby. A samochód był tego wyrazem. Oczekiwanie, że ksiądz dba o swoich parafian według mnie jest słuszne.

 

  1. Samochody, samochody. O ile dobrze pamiętam, ostatnia duża dyskusja o samochodach księży miała miejsce kilka lat temu, w czasie kampanii wyborczej. Lewica próbowała mobilizować swój elektorat atakami na księży. Taki stary chwyt jeszcze z czasów PRL-u.

 

  1. Ostatnim razem na celowniku były auta biskupów. Padały nazwy marek, ceny.

 

  1. Podstępem zaproszono mnie do programu telewizyjnego, w którym zderzono mnie z politykiem lewicy. Ja byłem w Krakowie, on w Warszawie. Jego pierwsze zdanie: samochody księży… Nie miałem ochoty na tę dyskusję, ale miałem to przemyślane. W skrócie: zadałem mu pytanie, jaki ma samochód. Potem zadałem pytanie, jakie samochody mają jego znajomi na lewicy. Potem zadałem pytanie dziennikarce, jaki ma samochód. Wydaje mi się, że po chwili mieli mnie dość. Zresztą więcej mnie nie zapraszali do podobnych programów. Nie wydaje mi się, żeby samochody polityków lewicy były gorsze niż samochody księży, w tym biskupów.

 

  1. Uważam, że żyjemy w wolnym kraju i każdy ma taki samochód, jaki chce. Jesteśmy wolnymi ludźmi. Po to walczyliśmy o wolność, aby być wolnymi ludźmi.

 

  1. Oczywiście "nikt nie jest samotną wyspą". Każdy z nas zanurzony jest w jakąś społeczność. Ksiądz również. Ma przełożonych. Ma ludzi, z którymi i dla których pracuje. Musi to brać pod uwagę. Tak samo jak każdy, kto pracuje w firmie i ma rodzinę.

 

  1. Mam duży dystans do siebie, ale wydaje mi się, że po mojej polemice sprawa przycichła. Nie pamiętam również, aby ktoś poza mną (ze strony kościelnej) zabierał wtedy głos w tej sprawie.

 

  1. W sprawie "samochód i księża" boję się jednego. Że nastąpi ocena kapłaństwa po tym, co zewnętrzne. Na przykład: pokaż mi jego samochód, a powiem ci, jakim jest księdzem.

 

  1. To jest obecnie jeden z większych problemów księży: jest masa stereotypów, w które ksiądz musi wejść. Ludzie wiedzą, jaki ma być. Ale wiedzą o tym, co na zewnątrz. Właśnie to jest okropne w ocenianiu ludzi po samochodach. Buntuję się, widząc, jak ocenia się ludzi po tym, co zewnętrzne. A takie oceny są najłatwiejsze. Nie trzeba myśleć, można ocenić.

 

  1. Jezus nazywa to zewnętrzną stroną misy. Chyba każdy ksiądz wie i wiedział, jaką strategię przyjmują niektórzy klerycy. Zachowują po mistrzowsku pozory. I po pozorach są oceniani. To samo grozi księżom. Samochód ma OK, wygląda OK, odmawia różaniec, OK. Dobry ksiądz. Czy na pewno?

 

  1. Papież Franciszek ma dwa duże problemy. Jeden polega na tym, że pochodzi z Argentyny, kraju o ogromnym rozwarstwieniu społecznym. I nie rozumie bogaczy, którzy obojętnie patrzą na nędzę innych. Papież poznał również księży bogaczy obojętnie patrzących na nędzę innych. A ksiądz jest pasterzem i powinien dbać o swoje owce. Niezależnie od tego, czy są bogate, czy biedne. Drugi problem Papieża polega na tym, że jest skromny, nie lubi luksusu. Rozumiem go. Źle się czuję w tym, w czym się źle czuję. Widziałem go z bliska. Miał dość sfatygowaną sutannę, nie mówiąc o butach. Papież nie chce się dostosować do stereotypu bycia papieżem. Jeśli wybrali go na papieża, to chce dalej być sobą.

 

  1. A gdyby nie patrzeć na samochody księży. Po czym poznać, że ktoś jest dobrym księdzem? Co to znaczy być dobrym księdzem?

 

Ks. Jacek WIOSNA Stryczek - twórca programów społecznych: Szlachetnej Paczki i Akademii Przyszłości. Prezes Stowarzyszenia WIOSNA, publicysta biznesowy, autor książki "Pieniądze w świetle Ewangelii". PR-owiec i happener, wieloletni duszpasterz"

ze strony:

https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/komentarze/art,3049,ksiadz-i-porsche.html

Ogłoszenia

Miejskie Centrum Kultury i nasza Parafia zapraszają w niedzielę, 19…
Miejskie Centrum Kultury i nasza Parafia zapraszają w niedzielę, 19…
Do 8 listopada trwa Oktawa Uroczystości Wszystkich Świętych. Każdego dnia…

Popularne artykuły

Drodzy Parafianie! Już w najbliższym czasie (10 - 12 grudnia br.) staniemy się świadkami nawiedzenia naszej Parafii przez św. Michała…
Wywiad z ks. dr. Markiem Zawadzkim - proboszczem par. św. Michała Archanioła w Płońsku na temat prac planowanych na cmentarzu…
Parafia św. Michała Archanioła w Płońsku zaprasza na pielgrzymkę śladami Pana Jezusa Termin: Ferie zimowe 2018 r. ZIEMIA ŚWIĘTA –…

Kalendarz liturgiczny

Informujemy, że ta strona wykorzystuje pliki cookies, które dostarczają nam danych statystycznych o ruchu użytkowników. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies, zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie ze strony oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Politykę cookies